Podkreślanie brwi stało się ostatnio bardzo modne. Moim zdaniem jest to bardzo ważny krok w naszym makijażu. Nawet delikatne podrasowanie naszych brwi podkreśla nasze spojrzenie i sprawia, że makijaż oczu tworzy jednolitą całość w makijażu.
Jeżeli śledzicie pokazy mody to z pewnością zauważyłyście trend przewijający się między wybiegami. Mówię tutaj o bardzo wyraźnych i gęstych brwiach lub też o specjalnie wybielanych cienkich włoskach.
Nie ważne czy podkreślacie swoje brwi w delikatny czy mocny sposób, ważne aby wykonując makijaż nie zapominać o nich i podarować im trochę miłości.
W dzisiejszym poście chcę pokazać Wam co ja robię ze swoimi brwiami. Oczywiście jest to mocniejsza wersja na przykład kiedy robię makijaż do zdjęcia. Wtedy wszystko musi być na 6 +.
Na co dzień preferuje lekkie podkreślenie koloryzującym żelem, lub jakąś kredką- to wszystko. Dzisiaj pokażę wam jak naprawdę odpicować swoje brwi, żeby wyglądały jak z okładki magazynu :)
Na co dzień preferuje lekkie podkreślenie koloryzującym żelem, lub jakąś kredką- to wszystko. Dzisiaj pokażę wam jak naprawdę odpicować swoje brwi, żeby wyglądały jak z okładki magazynu :)
Zacznijmy od najważniejszego- regulacji. Ja robię to sama. Jeżeli boicie się robić taką operację same- wybierzcie się do PROFESJONALNEGO gabinetu kosmetycznego, gdzie zabieg przeprowadzi osoba bardziej wykwalifikowana niż Wy :)
Ja osobiście używam najczęściej:
a) Pęsety- aby wyrwać pojedyncze włoski
b) Spiralki i nożyczek- w celu podcięcia z góry paru dłuższych włosków, które nieestetycznie odstają
c) Brzytwy- na włoski- które mogą pojawić się pomiędzy brwiami
d) Pasków z woskiem- aby usunąć włoski które rosną nad brwiami- jeden szybki ruch i po kłopocie
b) Spiralki i nożyczek- w celu podcięcia z góry paru dłuższych włosków, które nieestetycznie odstają
c) Brzytwy- na włoski- które mogą pojawić się pomiędzy brwiami
d) Pasków z woskiem- aby usunąć włoski które rosną nad brwiami- jeden szybki ruch i po kłopocie
Zaczynamy zabawę :)
Najczęściej podkreślam swoje brwi kiedy skończę makijaż twarzy. Zaczynam od przeczesania ich specjalną szczoteczką.
Następnie czas na wypełnianie ich cieniem. Ja do tego celu używam zestawu do brwi ze Sleek'a w odcieniu Light 817. Posiada on wosk (który nie jest moim ulubieńcem, gdyż ma zbyt ciepły odcień), cień ( którego konkretnie dzisiaj będziemy używać- ma piękny zimny ton), małej pęsetki i dwóch pędzelków (jednego skośnego a drugiego owalnego- oba syntetyki).
Pędzel jakiego używam to Hakuro H85.
Używając cienia i pędzelka, rysuję łagodną dolną linię brwi:
Następnie delikatnie wykonuje krótkie ruchy pędzla w tych oto kierunkach:
Aby rysunek brwi nie był zbyt ostry i przerysowany, przeczesuje je szczoteczką:
I utrwalam bezbarwnym żelem do brwi-aby cień, który na nie nałożyłam trzymał się cały dzień. Do tego celu użyłam żelu do brwi i rzęs z Essence- godny polecenia :)
Jest jedna prosta zasada dotycząca nadawania brwiom kształtu:
1) Odpowiedni kształt, wyznaczą wam linie poprowadzone ze skrzydełka nosa.
2) Żółta linia przechodzi przez wewnętrzny kącik oka- wyznacza początek brwi- PAMIĘTAJCIE, ŻE POCZĄTEK ZAWSZE POWINIEN BYĆ DELIKATNIE JAŚNIEJSZY OD RESZTY !
3) Fioletowa przechodzi przez źrenicę i
4) Zielona linia wyznacza koniec brwi i powinna przechodzić przez zewnętrzny kącik oka.
Ja użyłam korektora rozświetlającego z Catrice:
Brwi mamy gotowe :)
Duża różnica, prawda ?
Duża różnica, prawda ?
Powtarzam te same kroki i robię drugą brew.
PAMIĘTAJ TYLKO O JEDNYM- BRWI SĄ SIOSTRAMI A NIE BLIŹNIACZKAMI :)
PAMIĘTAJ TYLKO O JEDNYM- BRWI SĄ SIOSTRAMI A NIE BLIŹNIACZKAMI :)
Mam nadzieję, że tym postem przekonałam Was, że podkreślenie brwi w codziennym makijażu ma olbrzymie znaczenie. Na prawdę warto poświęcić minutę na nadanie im lepszego kształtu, bo zmienia to cały wygląd makijażu. Podsumowując, jakiego pięknego makijażu na sobie byśmy nie miały- bez podkreślonych brwi wygląda to po prostu słabo.
Pozdrawiam :)
Pozdrawiam :)

Tak naprawde ta metoda z liniami skrzydełka nosa jest dobra dla idealnie proporcjonalnej twarzy u mnie sie nie sprawdza :)
OdpowiedzUsuńFajny post pozdrawiam :)
Masz rację :) Choć moim zdaniem warto ją znać i przy regulowaniu mieć ją gdzieś "z tyłu głowy" :)
UsuńDziękuję i pozdrawiam :*
Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.
OdpowiedzUsuń